Sarkastyczny,
czyli strona z lekką dozą ironii.

Wehikuł czasu

Co to jest czas? Na pewno coś, czego cały czas nam brakuje i nigdzie, niestety, nie da się tego kupić. Poza tym jest to też coś, co codziennie rano kopie nas w tyłek i zmusza nas do opuszczenia ciepłego łóżka, które nigdy nie chce nas puścić ze swojego ciepłego objęcia. Zaraz po tym jak się obudzimy, musimy go gonić. Zaspani biegniemy przez całe mieszkanie, potem wybiegamy na ulicę i podążamy za nim do naszej pracy/szkoły. W pośpiechu podejmujemy wiele decyzji, które nie zawsze są dobre. Każdy w swoim życiu na pewno nie raz chciał cofnąć czas, aby nie dopuścić do różnych wypadków. Do tego potrzebny jest nam wehikuł czasu, ale niestety już żadnego nie ma na magazynie w żadnym sklepie. Ci, co są sprytniejsi już dawno kupili swoje egzemplarze i teraz siedzą sobie luksusowych willach i słyszymy o nich w telewizji. Co takiego zrobili? Przewidzieli wynik w totka!

Załóżmy, że masz już wehikuł czasu. Poza tym, że zostałeś bohaterem we własnym domu, otrzymałeś możliwość podróży w czasie! Wiesz co to znaczy? Teraz możesz cofnąć się w czasie o klika godzin i tym razem PRZYPILNOWAĆ zupę pomidorową, która poczuła się samotna, postanowiła wykipieć i zalać Ci całą kuchnię, przez co miałeś zajęcie na najbliższe kilka godzin. Możesz też cofnąć się do poprzedniego dnia i zawiązać wcześniej sznurówkę. Szedłeś z rozwiązanym butem, bo nie chciałeś wypinać się na środku chodnika, ale przez przypadek stanąłeś na wolną i wyzwoloną sznurówkę, i przewróciłeś się. Nie byłoby w tym nic strasznego, gdyby nie fakt, że wpadłeś w kałużę, mając na sobie nowy garnitur, bo właśnie szedłeś na ważne spotkanie firmowe, dotyczące twojego awansu

Zastosowań dla takiego wynalazku są miliony. Ale zaraz, zaraz, nie zapominajmy, że w ten sposób oszukujemy naszego dobrego i nieco irytującego przyjaciela - czas. Jak on może się poczuć? Też chciałbyś, żeby ktoś przewijał ciebie (w sensie, że jak film, ale jak wolisz) i zmieniał twoje życie, bo coś mu nie pasowało? Wyobraź sobie (może nawet nie musisz tego robić), że rodzice zapisali ciebie do dobrej szkoły, dzięki której bardzo się rozwinąłeś i zyskałeś dobry zawód. Jednak mamie jakiegoś chłopca nie spodobało się, że jesteś lepszy od jej ukochanego synka i cofnęła czas, żeby na twojej miejsce wpisać tego idiotę, który siedzi teraz obok ciebie w pracy, ma ksywkę "spocona łapa" i nie wie jak wstawić obrazek do Worda. Nie bądźmy obojętni i pamiętajmy, że czas też ma swoje uczucia.

Choć z drugiej strony po co cofać czas? Może i dzięki temu miałbyś miliony hajsów, spałbyś w wielkich łożach z jedwabną pościelą, a na skinienie twojego palca z każdej szafki i każdego okna wyskakiwałaby służba, gotowa na spełnienie twojej każdej zachcianki. Ale zauważ, że wtedy twoje życie byłoby biedne. Każda najgłupsza sytuacja czegoś nas uczy; nawet głupie bułki, które wysypały ci się w sklepie na podłogę, nauczyły cię, że siateczki z pieczywem trzeba zawiązywać (wiem z własnego doświadczenia, zaufaj mi). Nie warto też cofać czasu tylko po to, żeby zapobiec np. wywróceniu się w autobusie spowodowanego tym, że postanowiłeś być hardkorem i jechać bez trzymania się czegokolwiek. Teraz przynajmniej wiesz, że w autobusie jesteś jak kartofel i musisz się wszystkiego trzymać, żeby nie zrobić podwójnego backflipa.


0 komentarze:

Prześlij komentarz