Sarkastyczny,
czyli strona z lekką dozą ironii.

Ogrodowi terroryści

Przydomowy ogródek jest zacisznym i spokojnym miejscem, gdzie możesz odpocząć od znerwicowanego szefa, który nie potrafi zrozumieć, że inni ludzie poza pracą mają też prywatne życie. To właśnie tutaj rozsiadasz się na leżaczku, kupionym podczas ogrodowego tygodnia w Lidlu i rozkoszujesz się śpiewem ptaków, hałasem koparek zza ogrodzenia, i wrzaskami sąsiada, bo pies nasrał mu na równiutko przycięty trawniczek. Jednak to wszystko brzmi zbyt pięknie. Jest ktoś, kto to wszystko może zniszczyć.

W rogu Twojego ogródka, za tujami stoi w bezruchu malusieńki krasnal ogrodowy. Swoimi śmiejącymi się oczkami spogląda w Twoją duszę i obmyśla plan zagłady świata. Takie stworki wyglądają bardzo niepozornie, mają krwisto czerwone czapeczki w kształcie pachołków drogowych; białą, zasłaniającą szramy bródkę; kolorowy kubraczek (w zależności od stopnia wojskowego); plecaczek z wyposażeniem, noszony na brzuchu (na prawdę myślałeś, że po prostu są grube?); spodenki w takim samym lub podobnym kolorze jak kubraczek, z dodatkowymi wewnętrzny kieszonkami na dwa magnumy i trzy granaty obrotowe; do tego czarne buty na grubych podeszwach. Są niemalże uzbrojone po zęby, a i tak wyglądają niezwykle uroczo, prawda?


Krasnale mają swój własny system komunikacji. To w cale nie jest tak, że jak kupisz sobie jednego takiego waćpana, to będziesz miał tylko jego, nie. Przygarniając jednego krasnala do swojego ogródka, razem z nim przygarniasz też wszystkie inne gnomy w czerwonych czapeczkach w promieniu 20 km. Pewnie nigdy nie zwróciłeś uwagi, ale skąd masz pewność, że zawsze ten sam krasnal stoi w Twoim ogródku? Cały czas wymieniają się informacjami o tobie, jesteś stałym tematem ich rozmów. Co jakiś czas zmieniają się na warcie, no bo przecież ile można stać w miejscu obok jakiś chaszczy i do tego jeszcze uśmiechać się jak idiota.

Ludzie lekceważą owe stworki, bo przecież są małe, słodkie i ich jedynym zadaniem jest ozdabianie ogródka. A w rzeczywistości w niebieskich oczkach, spoglądających na Ciebie znad pyzatych policzków gotuje się złość i gniew. W każdej chwili są gotowe ruszyć do akcji i zapanować nad światem. Nie bądź obojętny, ogrodowi terroryści mogą być również w Twoim ogródku.

0 komentarze:

Prześlij komentarz