Sarkastyczny,
czyli strona z lekką dozą ironii.

Moda pojutrza

Jak to niektórzy mówią; "moda nie jedno ma imię". Na przykład Asia, Kasia, Maja, Ola. Jako, że mamy równouprawnienie, to równie dobrze można ją nazwać Marcel, Marcin, czy Jacek. Moda cały czas brnie jak szalona, co chwile wymyśla coś nowego. Każdy jej kolejny wymysł jest jeszcze bardziej nienormalny i absurdalny od poprzedniego. Oczywiście zdarzają się przypadki, że nowa rzecz jest całkiem spoko, tylko musisz patrzeć na nią z zamkniętymi oczami.

Wystarczy tylko spojrzeć na ulicę, żeby dostrzec jak bardzo niektórzy potrafią siebie skrzywdzić, zakładając na siebie coraz to dziwniejsze ubrania. Aż masz ochotę zapytać się takiej osoby czy aby nie pomyliła szmaty do podłogi z bluzką. Najlepsze jest, gdy ktoś założy coś całkowicie nie pasującego do jego sylwetki. Na przykład pani XXL w legginsach galaxy - cała galaktyka stoi przed tobą otworem. Oczywiście nie można też zapomnieć o symbolu polskości, czyli białe skarpetki plus sandały - piękne, brakuje tylko siatki z Biedronki, wypełnionej cebulą. Nigdy nie wiem co kieruje takimi ludzi, czy chcą za wszelką cenę wyróżniać się z tłumu, czy po prostu są hipsterami?

Na pokazach mody jest prawdziwe zatrzęsienie najdziwniejszych strojów. Od ubrań wielkości płacht na byka, które zakrywają całkowicie całe ciało, łącznie z twarzą, po stroje, które składają się z kilku skrawków materiału. Weź tu człowieku wybierz coś dla siebie, masz dwa wyjścia: albo wyglądać jak Buka z Muminków, albo chodzić praktycznie nago. No po prostu Bomba! Ja chyba wcieliłbym się w postać z bajki, chodziłbym po placach zabaw i wyłudzał od wystraszonych dzieci cukierki. Nie oszukujmy się, każdy w dzieciństwie bał się Buki. Choć ja, znając życie, wyglądałbym w tym bardziej komicznie niż przerażająco i to ja byłbym obiektem szantażu. Wracając do pokazów, to mam tu do przeanalizowania bardzo ciekawe zdjęcie.


Jak widać, mamy tu strój na późną wiosnę/wczesne lato. Projektant niewątpliwie inspirował się rajskimi ptakami. Modelka włosy ma ułożone na kształt gniazda jakiegoś egzotycznego stworzenia. Całość może wygląda nieco dziwnie, ale za to ma bardzo praktyczne zastosowanie. Kwiaty na czole odbijają słońce, dzięki czemu światło będzie oślepiać przechodniów, więc nikt nawet nie zauważy, że wyglądasz jak debil. Z kolei rzęsy stanowią bardzo ważną rolę, służą bowiem do odganiania owadów. Kwiatki mogą przyciągać wiele spragnionych piękna, latających stworzeń i tu właśnie z pomocą przybywają rzęsy. Mrugając wytworzysz taki wir powietrzny, że żaden owad  nie da rady podlecieć. Górna część twarzy wcale nie jest pomalowana na malinowo, osoba ze zdjęcia zdaje sobie sprawę jak wspaniale wygląda i kolor czoła jest wynikiem nagromadzenia się pozytywnych emocji. Motylek, poza tym, że ładnie wygląda, bardzo dobrze zakrywa Ci usta, od teraz możesz mówić sobie pod nosem niewybredne komentarze na temat innych osób i nikt nawet tego nie zauważy, pomysłowe, prawda? Dalej mamy wspaniały naszyjnik z serduszkami i gwiazdkami. W ten sposób możesz wyrazić jak bardzo kochasz naturę (nie bez powodu część serduszek jest zielona), z kolei różowy kolor wyraża twoją odmienność, nie tylko seksualną. No i w końcu mamy naszego "gwoździa" programu - bluzka z dwojgiem ludzi, którzy zamiast własnych głów mają głowy zwierząt. Najlepsze jest to, że owe postaci wyglądają lepiej, niż całość opisywanego przeze mnie stroju. Ja bardzo chętnie ubrałbym się tak, jak ten piesek z bluzki. Widać, że to on jest panem tego świata, a do tego wygląda na szefa dubajskiej mafii. Kotek za to ma fajnego melona na głowie.

Wystarczy tylko pójść na dowolny pokaz mody, żeby zobaczyć więcej takich funkcjonalnych ubrań. Ja tylko obawiam się co będziemy na siebie zakładali za klika lat, bo jak tak dalej pójdzie, to niedługo po ubraniu nie będzie dało się rozpoznać płci. Z resztą już teraz są z tym problemy...

0 komentarze:

Prześlij komentarz